Cześć, mam na imię Eugenia i jestem…

тату не пий
Photo by Eugenia Senik

…tu się zatkałam bo nie wiedziałam co mam powiedzieć dalej. W sali zapanowała cisza, tak samo jak w mojej głowie i żadna myśl nie przychodziła mi na ratunek. “Ja…tylko” – zdążyłam wyjąkać,

kiedy dziewczyna siedząca obok mnie wybuchnęła śmiechem. Dusiła go w sobie od momentu kiedy pojawiłam się na progu i zapytałam, czy to jest spotkanie anonimowych alkoholików. Odpowiedzieli mi, że to spotkanie anonimowych narkomanów, a ja lekko zmieszana niepostrzeżenie stwierdziłam, że to dla mnie nie ma znaczenia. Już wtenczas nie wytrzymała i od tego momentu praktycznie śmiała mi się oczy. Jej śmiech mnie przytłaczał tym bardziej że oprócz niej nikt w sali nawet nie próbował przełamać ciszy. “Ja…”, – “Ona jest gościem”, “Tak jestem gościem. Dziękuję” – obróciłam się do chłopca siedzącego tuż obok mnie i który pomógł mi wyjść z tej nie przyjemnej dla mnie sytuacji. Kiwnęłam mu głową na znak wdzięczności. Tymczasem już dźwięczało przyjacielskie: “Cześć Żenia!” ze strony zgromadzonych osób.

50000 смертей на рік від отруєння алкоголем
Photo by Eugenia Senik

Nie opowiem o czym słyszałam oraz o czym rozmawiałam z innymi na tym spotkaniu, ponieważ szanuję ich zasady i tradycję. Byłam tam tylko gościem. Tak samo nie mogę opowiedzieć o tym, co słyszałam i o czym rozmawiałam na spotkaniu anonimowych alkoholików na które wybrałam się tego samego dnia. Moim przewodnikiem był ten sam chłopiec który wcześniej dokończył za mnie zdanie i przełamał tym samym niezręczną ciszę. Opowiem za to o swoich przemyśleniach, spostrzeżeniach i emocjach płynących z tych spotkań.

Na samym początku chciałabym opowiedzieć parę słów o historii istnienia wspólnoty anonimowych alkoholików – w skrócie AA. Uważa się, że wspólnota rozpoczęła swoje istnienie w 1935 roku. Wówczas to 11-12 maja Amerykanin Bill (William Griffith Wilson 1895-1971) będąc w podróży służbowej (był pośrednikiem handlowym) potrzebował pomocy i wsparcia. Szukał pomocy nie w butelce a w rozmowie z drugim człowiekiem, również alkoholikiem. Jego partnerem został chirurg dr Bob (Robert Smith 1879-1950).

Будь тверезим
Photo by Eugenia Senik

Ich spotkanie trwało prawie siedem godzin i stali się oni tym samym pierwszymi członkami AA. Chociaż do tego czasu Bill przeszedł już przez kilka szpitali odwykowych, a Bob nie mógł przeprowadzać więcej operacji, to przyznali względem siebie że są uzależnieni i zjednoczyli się w walce z chorobą. Chorobą jak podkreślali sami alkoholicy nieuleczalną. Nieuleczalną ale nie śmiertelną.

Istnieje wiele innych chorób, jak na przykład cukrzyca a jakimi ludzie mogą żyć długie lata. Problem w tym, że do jednych chorób społeczeństwo podchodzi ze zrozumieniem, innych chorych ludzi natomiast osądza się i spycha na margines.

30000 смертей від матерів які палять
Photo by Eugenia Senik

Nie lubię tego w naszych społeczeństwie. Musi być przecież jakaś sprawiedliwość. W sumie ludzi z ograniczonymi możliwościami wszyscy chętnie podtrzymują, podchodzą do nich ze zrozumieniem, nawet nazywają “ludźmi z szczególnymi potrzebami”. Dlaczego jednak tym pojęciem nie można określać alkoholików albo narkomanów? Przecież oni też mają szczególne potrzeby? Co tu dużo mówić – każdy z nas ma swoje potrzeby. Największymi, moim zdaniem, jest potrzeba zrozumienia, współodczuwania i uczestnictwa.

Wyobraźmy sobie, że społeczeństwo to żywy organizm. Kiedy jedna część tego organizmu – jego jeden organ jest chory, wpływa to na stan i samopoczucie całości. Nie jest możliwym nie zwracanie na to uwagi, przymknięcie oczu czy udawanie że wszystko jest w porządku. Tak samo nie jest możliwym wycięcie uszkodzonego organu. W tym wypadku całość nie będzie w stanie funkcjonować prawidłowo. Harmonijny mechanizm zostanie naruszony.

Відкрий очі
Photo by Eugenia Senik

Wszystko wynika z braku wiedzy. Nie wiemy jak mamy zachowywać się, co powiedzieć albo lepiej co warto przemilczeć. Często ten, który jest blisko, ten który miałby wspierać i podtrzymywać chorego tylko pogarsza sytuację swoim nieustannym dokazywaniem i wywoływaniem poczucia winy. Uzależnieni, z drugiej strony, też nie wiedzą jak postępować? Ich nikt nie nauczył, nikt nie pokazał i nikt nie poradził. Od małego uczono nas postrzegać alkoholizm jako coś wstydliwego, coś co należy ukrywać, a chorego traktować niby dotkniętego dżumą. Milczenie i ucieczka od problemów tylko czynią chorobę progresywną, a czasem nawet śmiertelną. O ile sami alkoholicy mają siły nazwać siebie chorymi, jednak mało kto ze strony ich męża/żony, ojca/matki, syna/córki jest w stanie uczynić to samo i nazwać samych siebie współzależnymi. Ich jest mało – ale oni istnieją! Również zbierają się w grupy i tworzą wspólnoty. Uczą się rozwiązywać swoje problemy, przyznawać się do swoich słabości, przełamywać milczenie i nie winić innych. Wiedzą, że jakiekolwiek zmiany należy zawsze rozpoczynać od siebie. Miałam szczęście poznać się bliżej z tymi mężnymi i silnymi ludźmi, którzy nie boją patrzeć się w oczy swoim problemom. Tak samo przyszłam i usiadłam obok, czułam się częścią jednego organizmu, choroby jaka odciska piętno również na moim życiu. Mi nie jest bowiem obojętnym w jakim społeczeństwie żyję i w jakim dorastać będą moje dzieci. Byłam zaskoczona, w sumie nigdy nie przestały zadziwiać mnie spotkania w centrum rehabilitacyjnym.

які сигарети курить твоя дитина
Photo by Eugenia Senik

Najwięcej zastanawia mnie aktualność ludzkich problemów nawet dla tych z nas którzy nie cierpią z powodu uzależniania albo nawet nie używają alkoholu. Problem w tym, że ludzie nie odczuwają siebie, nie słuchają, nie rozumieją co więcej nawet nie pragną poznać drugiego człowieka.

Raptownie uświadomiłam to sobie wracając pewnego dnia z centrum rehabilitacyjnego. Jak dziś pamiętam. Wsiadłam do autobusu i zobaczyłam wokół siebie obojętnych ludzi wyglądających jakby nic ich nie bolało, nic ich nie obchodziło, żadna choroba społeczna – więcej same społeczeństwo było im dalekie i obce – przecież u nich rzekomo wszystko jest w porządku. To ci sami ludzie, którzy odwracają się i uciekają w górę wzrokiem kiedy do autobusu wchodzi “ciemny typ”. Prawie każdy z nas wypowiedział (chociażby w myślach) krzywdząc słowa w stosunku do tych, którzy zeszli ze szlaku, zabłądzili i nie znaleźli w porę dla siebie wyjścia, Nie osądzają tylko Ci, którzy sami kiedyś upadli ale znaleźli w sobie siłę aby powstać.

а хто ж тоді герої
Photo by Eugenia Senik

Alkoholicy to Ci, którzy sami siebie nazwali alkoholikami – robiąc tym samym pierwszy z 12 kroków do trzeźwości. Ci którzy przeszli tę rehabilitację są najbardziej prawymi, etycznymi i sprawiedliwymi ludźmi jakich kiedykolwiek udało mi się spotkać. Oni słuchają i nie przerywają – wiedzą bowiem jak ważnym jest bycie wysłuchanym. Oni nie ignorują swoich myśli – a dokładnie je określają. Oni nigdy nie osądzają – a podtrzymują innych i stanowią dla nich oporę. Są uczciwi w stosunku do innych, bo na początku są takimi wobec samych siebie. Są silnymi duchem, bo ich celem jest nie tylko bycie trzeźwym ale i pomoc innym alkoholikom w ich drodze do nowego życia.
Nie są przy tym związani z żadną organizacją, sektą czy partią polityczną –
utrzymują siebie za własne pieniądze. Jedynym warunkiem członkostwa jest chęć odstawienia alkoholu. Nie stawiają sobie iluzji, że z tą chorobą można wygrać raz i na zawsze – oni wiedzą że to nieustająca walka. Mogłabym jeszcze długo opowiadać o tych ludziach, ale nie chcę nikomu narzucać swojego zdania.

міністерство охорони здоров'я попереджало
Photo by Eugenia Senik

Niech każdy wyciągnie dla siebie swoje wnioski. Na sam koniec chciałabym przytoczyć modlitwę. Modlitwę która łączy wszystkich alkoholików i narkomanów na całym świecie. Dobrze byłoby gdyby połączyła również nas wszystkich – nasz jeden organizm: “Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”.

 


Translated by Karolina Koziura

Comment section

Залишити відповідь

Ваша e-mail адреса не оприлюднюватиметься. Обов’язкові поля позначені *

Цей сайт використовує Akismet для зменшення спаму. Дізнайтеся, як обробляються ваші дані коментарів.

arrow-pointing-downcaret-down